Wewnętrzna artykulacja
Podczas czytania dowolnego fragmentu - nawet tego,
który masz obecnie przed oczami, postaraj się zrozumieć, na czym polega
czytanie; poczuć, jaki ma ono przebieg w Twojej głowie. Czy kiedy
czytasz te słowa, słyszysz wewnętrzny głos powtarzający kolejne wyrazy?
Jeśli go słyszysz, to znaczy, że fonetyzujesz – czyli czytając,
stosujesz wewnętrzną artykulację.
Te
trudne słowa oznaczają ni mniej, ni więcej, niż to, że wypowiadasz
każde czytane słowo w celu jego zrozumienia. Nawyk ten kształtujemy we
wczesnych klasach szkoły podstawowej, na początku nauki czytania.
Czasami przyzwyczajenie to nam pozostaje, a to spowalnia nasze czytanie.
Procesy
postrzegania znaków graficznych i wymawiania odpowiadających im
dźwięków podlegają automatyzacji. Dorosły, aby rozpoznać, czy dziecko
poprawnie odczytuje tekst, wymaga, by robiło to na głos, przez co
utrwala ono łańcuch odruchów podczas czytania tekstu: widzę, słyszę,
rozumiem. Nawyk ten pozostaje potem na całe życie...
Mamy do
czynienia z dwoma rodzajami fonetyzacji: zewnętrzną, kiedy odczytujemy
na głos widziane wyrazy, lub podczas czytania poruszamy ustami, oraz
wewnętrzną, kiedy to jedynie słyszymy wewnętrzny głos powtarzający
kolejne słowa. Obie formy fonetyzacji powodują, że czytamy nie
szybciej, niż mówimy (nawet bezgłośne wypowiadanie słów angażuje nasz
aparat mowy, który znacznie zwalnia proces czytania, (bo nie potrafimy
w tym samym czasie wyartykułować kilku słów, choć możemy je zobaczyć).
Taka sytuacja daje nam ograniczenia szybkości czytania do 120–170 słów
na minutę dla dzieci i 200–250 słów dla dorosłych. Wytrawny czytelnik
może nauczyć się rozumieć tekst na zasadzie: widzę i rozumiem,
wyłączając artykulację zewnętrzną i wewnętrzną, oraz „omijając” w mózgu
kanał słuchowy. Kiedy uda ci się zapanować nad fonetyzacją, przestać
łączyć znaczenie słowa z jego brzmieniem, to zaczniesz czytać znacznie
szybciej. Takie przyswajanie tekstu można by nazwać czytaniem
obrazkowym. Mówi się na przykład, że Chińczycy i Japończycy, czytają
okiem, a ludzie posługujący się alfabetami złożonymi z liter – uchem.
Aby uwierzyć, że powtarzanie w myślach nie jest konieczne, by
zrozumieć sens tego, co widzimy, wystarczy zamknąć oczy i spróbować
sobie przypomnieć, jak wygląda pomieszczenie, w którym się znajdujesz.
Jeśli to wiesz, czy wchodząc do pokoju opowiedziałeś sobie, co
zastaniesz w pokoju? Na pewno nie i podobnie nie jest to niezbędne w
wypadku czytania.
Jak przebiega czytanie tradycyjne, czyli takie z fonetyzowaniem?
Kiedy
na coś patrzysz, informacja jest przenoszona przez neurony z twojego
oka do kory wzrokowej. Gdy do niej dotrze, już wiesz, że widzisz, nie
umiesz jednak ocenić, co widzisz. Potem impulsy wędrują do obszarów
mózgu odpowiedzialnych za rozpoznawanie i rozumienie bodźców
pochodzących z oka – wtedy wiesz, co widzisz. W przypadku czytania ten
proces jest trochę bardziej skomplikowany. Pierwsza faza jest
identyczna, ale bodźce z kory wzrokowej wędrują do obszarów
uaktywnianych w czasie mówienia. Są to dwa pola: Brocka i Wernikego.
Oba znajdują się w lewej półkuli mózgu, w części potylicznej. Tam
odbywa się zamiana bodźców wzrokowych na dźwięk, który zastępuje obraz.
Dopiero teraz przeczytane wyrazy zostają przez ciebie zrozumiane. Aby
skończyć z przetwarzaniem obrazu na dźwięk, musisz wykształcić nowe
przyzwyczajenia, polegające na interpretowaniu tego, co widzisz, a nie
tego, co słyszysz. Do tego potrzebny jest intensywny, trwający trzy do
pięciu tygodni trening, po którym wyrobisz sobie nowe nawyki. Jego
istotą jest uruchomienie ośrodków Brocka i Wernikego w czasie lektury.
Rozpiętość
artykulacyjno-wzrokowa czytającego może sięgać nawet 7, 8 słów. Dzięki
temu korzystamy z kontekstu i antycypacji, które przyspieszają proces
czytania i poziom zrozumienia.
JAKIE ĆWICZENIA WYKONYWAĆ, BY NAUCZYĆ SIĘ CZYTAĆ BEZ WEWNĘTRZNEJ ARTYKULACJI?
Na
trening składają się dwa ćwiczenia: śpiewanie i wystukiwanie rytmu, oba
opracowane przez radzieckich naukowców Kuzniecowa i Chromowa, w latach
siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Oba należy wykonywać systematycznie,
codziennie przez co najmniej 21 dni. Jeśli nie możesz pracować
regularnie, trening należy wydłużyć i efekty mogą być nieco słabsze.
Pierwsze
z nich – śpiewanie, zakłócenie mowy i słuchu tłumiące fonetyzację –
polega na wskazywaniu tekstu w jak najszybszym tempie. W czasie, gdy
oczy rejestrują tekst, oglądając dokładnie każde słowo, w myślach
śpiewamy dowolną piosenkę, recytujemy wiersz lub liczymy. Ważne jest,
byśmy nie mieli możliwości wypowiadania widzianych słów, a będzie to
możliwe, jeżeli zajmiemy się wypowiadaniem innych. Rodzaj tekstu nie ma
znaczenia, musi jednak być logiczny i nie wolno go powtarzać
automatycznie. Jeśli śpiewamy, to piosenki muszą być różne; jeśli
liczymy, to zaczynamy od dużej liczby i kontynuujemy. Pamiętamy, by
wskazywać tekst tak szybko, jak szybko jesteśmy w stanie go oglądać. To
przyzwyczai mózg do szybkości, pozwoli wypracować poprawne nawyki.
Szybkie tempo uniemożliwia również mimowolne fonetyzowanie.
Drugie
ćwiczenie, czyli wystukiwanie rytmu – tłumienie artykulacji metodą
centralnych zakłóceń mowy – angażuje korę ruchową w lewej półkuli,
utrudnia przepływ informacji dotychczasowymi kanałami i zmusza do
utworzenia nowych, które umożliwią rozumienie bez powtarzania tekstu.
Ćwiczenie polega na wystukiwaniu prawą ręką (bo ośrodek mowy i słuchu
wykorzystywany podczas czytania znajduje się w lewej półkuli mózgowej,
a ciało z mózgiem połączone jest „na krzyż”) odpowiednio dobranego
rytmu (dość trudnego do zautomatyzowania) i wskazywaniu lewą ręką
tekstu. Cały czas pamiętamy, by wskazywanie było jak najszybsze i
dokładne. Rytm czytania został opracowany przez psychologów zajmujących
się techniką szybkiego czytania bez fonetyzowania. Rytm ten można
zapisać za pomocą symboli alfabetu Morsa jako ( . . . . _ _ ) , czyli
dwa krótkie uderzenia, przerwa, dwa krótkie uderzenia, przerwa, długie,
przerwa, długie, przerwa i od nowa.
Na początku treningu prawidłowe
wykonanie ćwiczeń, zwłaszcza stukania, przysporzy nieco trudu. W
pierwszym tygodniu świadectwem poprawności ćwiczenia będzie niemal
zerowe rozumienie tekstu. Z czasem powoli zaczniesz rozumieć i
zapamiętywać pojedyncze słowa, potem fragmenty zdań aż do zrozumienia
całego tekstu. Podstawowym warunkiem sukcesu jest systematyczne
wykonywanie ćwiczeń – dzień po dniu. Na każde ćwiczenie należy
poświęcić dziennie 10 do 15 minut.
Musisz być świadomy, że jest to tylko ćwiczenie, a nie sposób na czytanie tekstów.
Kolejne
etapy treningu wymagają dostosowywania coraz większego pola widzenia do
sposobu wskazywania, które powinno być coraz szybsze. Zwracaj uwagę na
szybkość, ponieważ od tego zależą rezultaty.
Pierwszy tydzień
ćwiczeń poświęć na opanowanie techniki. Podczas stukania staraj się
skoordynować ruchy obu rąk, pamiętaj o śpiewaniu przez całe 10 do 15
minut.
Ćwiczenia te należy wykonywać jedno po drugim, by były
najefektywniejsze. Już dziś zarezerwuj sobie na nie codziennie 20 do 30
minut. Po wykonaniu każdego ćwiczenia postaraj się podsumować, ile
zrozumiałeś. Zanotuj zapamiętane słowa.
W pierwszym tygodniu ćwiczeń
wybieraj teksty nieinteresujące cię, dotyczące nieznanej tematyki.
Ułatwi ci to poprawne wykonanie ćwiczenia. W przypadku bardzo
interesujących tekstów zechcesz od razu poznać treść, a prawidłowe
wykonanie ćwiczenia nie pozwoli ci na przezwyciężanie nawyku
fonetyzacji.
W drugim tygodniu, kiedy nabierzesz już wprawy w
treningu, dobieraj teksty coraz bardziej interesujące, ale proste - ich
treść stanie się motywacją do zwiększania liczby zapamiętywanych
informacji.
W trzecim tygodniu ćwiczeń sięgnij po teksty trudniejsze
- z dziedziny, która Cię interesuje albo też z dziedziny, którą musisz
lepiej poznać z niezależnych od siebie względów.
Cały czas pamiętaj, że jest to tylko ćwiczenie a nie sposób na czytanie.
Po
21 dniach regularnego treningu, nie musisz już ani śpiewać ani
wystukiwać rytmu, ale musisz zacząć regularnie wykorzystywać nabytą
właśnie umiejętność, czytając szybko 15 do 30 minut dziennie. Jeśli nie
jesteś zadowolony z poziomu rozumienia, nie martw się - ono z każdym
dniem będzie się zwiększało. Ważne zebyś nabytą umiejętność
wykorzystywał i nadal nad nią pracował. Jeśli się boisz, że efekty nie
przyjdą tak szybko, czytaj w ten sposób najpierw gazety i teksty, z
których nie będą Cię „rozliczać” w szkole. Gwarantuję, że po pewnym
czasie obawy znikną i będziesz potrafił bez lęku czytać w ten sposób
każdy tekst.
